Game 7 w finałach ze Śląskiem w Hali Stulecia po dogrywce…

Siedzę na schodach. Jestem w bocznej sali gimnastycznej, tej nieogrzewanej, gdzie w powietrzu wisi zapach starego skarpet, przepoconych szatni i tanich gumowych piłek. Czekam, aż córka skończy swój trening i pisk dziesiątek butów na parkiecie, jest jedynym dźwiękiem, który dociera do mnie przez słuchawki. Niby mógłbym po prostu odjechać, zostawić ją samą, ale świadomie wybieram to miejsce. To jest moja świątynia na chwilę. Cisza i samotność, w której mogę rozłożyć komputer, założyć na uszy ukochany „October Rust” i na moment popuścić wodzę fantazji. Czas na Górnika. Czas na ten pierwszy, cholernie ważny mecz nowego sezonu.

Trochę wstyd przyznać, ale nie udało mi się w zeszłym sezonie ani razu odwiedzić hali Aqua Zdrój. Gorącej, głośnej i żyjącej każdym meczem nawet na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem. To tam, w tym dusznym sercu wałbrzyskiego Górnika, rozgrywał się ten kapitalny sezon 2024/2025, w którym Górnik Zamek Książ Wałbrzych nie tyle grał, co walczył z hejterami od pierwszego spotkania i momentami zaprzeczał logice. Trener Andrzej Adamek dał nam więcej niż koszykówkę i właśnie dlatego nadchodzący sezon 2025/2026 wisi nad nami jak górnicza lampa na czole, rzucając światło, które jest zarazem obietnicą i ostrzeżeniem.

Najpiękniejsze jest to, że serce zespołu, trener Adamek został i to jest pierwszy, najmocniejszy fundament. Zostali też i weterani, Dariusz Wyka i Maciej Bojanowski, stanowiący polski kręgosłup. To oni, z całym bagażem doświadczeń, będą musieli uczyć nowo przybyłych, jak pachnie wałbrzyski pot i jak smakuje walka.

A nowych jest sporo. Wiatr ze Stanów Zjednoczonych przywiał nam Avery’ego Andersona III, Lovella Cabbila i Elijaha Pembertona. Do tego dodajmy Barreta Bensona, który zna już polskie parkiety i z miejsca może stać się nowym ulubieńcem wałbrzyskiej publiczności, i Litwina Taurasa Jogelę. Na sam koniec ten cichy luksus : 217 cm Adama Łapety pod koszem, który swoim wzrostem zmienia geometrię boiska, rzucając cień na całą halę (aczkolwiek nie spodziewam się, aby miał w meczach więcej zbiórek niż siwym włosów). Jestem przekonany, że ta starannie dobrana kadra, w pełni odpowiadająca wizji trenera, gwarantuje nam sukces (czy w przypadku Wałbrzyszan awans do playoff będzie sukcesem? Czy może apetyt w tym roku będzie większy?) i mnóstwo pozytywnych emocji.

Ja zaś, patrząc na ten zestaw nazwisk, widzę nie tylko szansę, ale i ogromne, wręcz fizyczne poczucie ulgi. Ulgi, że niby na papierze, nie idziemy na wojnę z procą. Idziemy po swoje, uzbrojeni w potężniejszą amunicję. Koszykówka w Wałbrzychu nie jest celem tylko narzędziem do opowiadania o ambicji. Rok 2024/2025 był rokiem ciężkiej pracy, a teraz, bądźmy szczerzy, należy spodziewać się sezonu o wiele trudniejszego niż rok temu. Znamy ten mechanizm, syndrom drugiego sezonu w PLK. Nowy rywal zawsze ma element zaskoczenia, jego zagrywki i charakterystyczna defensywa, są nieznane. Teraz ten czas minął. Wszystkie drużyny będą miały nas rozszyfrowanych, skauting będzie dokładniejszy, a każda hala rywala będzie czekała na potknięcie drugoroczniaka. Czas dostosowania się do nowej, trudniejszej rzeczywistości właśnie nastał.

Dlatego właśnie te nowe nabytki to nie tylko wzmocnienia, to jest nasza polisa. Musimy być elastyczni. Chciałbym, żeby swish siatki po celnym rzucie, ten dźwięk, który w Wałbrzychu jest cenniejszy niż złoto, był głośniejszy niż rok temu. Chcę, żeby te wszystkie pozytywne ruchy transferowe, ta rozsądna praca Adamka i całego sztabu szkoleniowego, zaowocowały czymś więcej niż tylko byciem „groźnym dla każdego”. Chcę, żebyśmy na koniec poczuli ten smak szampana, który jest tak bardzo, ale to tak bardzo mile widziany w Wałbrzychu.

Czy Wałbrzych udźwignie ten ciężar? Czy ta nowa opowieść będzie płynąć bez zakłóceń aż do samego, upragnionego finału, pomimo wszystkich trudności? Game 7 w finałach ze Śląskiem w Hali 100lecia z dogrywką, baby! Można marzyć o idealnym zakończeniu sezonu, a dla mnie nie byłoby lepszego zwieńczenia sezonu niż taki scenariusz.

Udanej zabawy na parkietach, maniacy!


by

Comments

Zostaw odpowiedź




Odkryj więcej z ...proud Bucks fan since 2002

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej